światłoczułość

Obserwowalność Księżyca w ostatnim czasie była bardzo dobra. Dzisiaj, o drugiej w nocy, po raz pierwszy w życiu zobaczyłam go z całkiem bliska. Zbliżyłam do niego twarz i, używając maski spawacza, popatrzyłam mu prosto w oczy. A Księżyc mi na to, ziewając przeciągle, że nie mogę być tak blisko i skąd znam sztuczkę z maską spawalniczą. Więc pytam go, jak to nie mogę być blisko, widziałam, inni podchodzą, no to kupiłam sobie taką właśnie maskę i oto jestem. Ech, ci i z tymi maskami powinni być bardziej dyskretni, mówi Księżyc wyraźnie niezadowolony, maska to nie wszystko, konieczne są specjalne umiejętności, gdzyż w grę wchodzi dużo ryzyka. Poza tym, zasada generalna: w jego kulturze nie wolno mu przebywać zbyt blisko kobiet. Myślałam, mówię, że ciała niebieskie nie mają światopoglądu, nie przynależą do żadnej kultury, a on na to, że wyprasza sobie nawiązywanie do koloru skóry, gdyż jest to podejście rasistowskie. Głupio mi się zrobiło jak cholera, bo rację miał gość. Przeprosiłam, ale mówię nieśmiało, twoje podejście jest mocno seksistowkie. No i w końcu ustaliliśmy, że na początek muszę się nauczyć być o wiele bardziej światłoczuła. A potem się zobaczy.

Rozkraczam więc w ogrodzie statyw i liczę chmury. A Księżyc udał się do pralni nastawić pranie. Bo nasz Księżyc, podobno, jest najbardziej postępowy ze wszystkich księżyców: pomimo uwarunkowań kulturowych wyręcza żonę w obowiązkach domowych (jego żona, biedaczka, cierpi na melancholię – ale to tylko tak między nami).

Księżyc to ten w niebieskim.

Advertisement

2 thoughts on “światłoczułość

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s